wisznuizm.pl

Zinstytucjonalizowany kościół

Zinstytucjonalizowany kościół

(o którym jest mowa w numerze 5 “The Harmonist” Śrili Bhaktisiddhanty Saraswatiego Thakury)

Śri Kryszna objawia swoje wieczne narodziny w czysto kognitywnej postaci duszy-sługi, która wznosi się ponad wszelkie doczesne ograniczenia. Demony, takie jak król Kamsa, to typowi agresywni empirycy, którzy zawsze szukają objawionej prawdy Boga, by zniszczyć ją zanim zostanie upowszechniona. Materialista ma wrodzony wstręt do duchowości. Skłonny jest myśleć, że wiara w niepojęte rodzi dogmatyzm i hipokryzję pod płaszczem religii. W równej mierze ulega błędnemu przeświadczeniu, że nie można wyznaczyć rzeczywistej granicy między tym, co materiale, a tym, co duchowe. Jego złudzenie ugruntowują komentarze do pism napisane przez osoby myślące podobnie jak on. W tej kategorii mieszczą się wszystkie analizy leksykograficzne (polegające na przywoływaniu ściśle słownikowych znaczeń słów)

bhaktisiddhanta

Kamsa uważał interpretację leksykalną za naukową analizę pism, co eskalowało jego strach i awersję wobec transcendencji. Interpretatorzy leksykalni byli zatrudniani przez demony, by reagować na najmniejsze oznaki szczerej wiary w transcendencję. Demon jest całkowicie przekonany, że niekontrolowany rozwój duchowej wiary pokrzyżuje jego wszystkie materialistyczne plany.

Demon jest głęboko przekonany, że wiarę w transcendencję można skutecznie zwalczać z pomocą empiryzmu, jeśli niezwłocznie podejmie się zdecydowane kroki. Przyczyną niepowodzenia ateizmu w przeszłości były zaniedbania w stosowaniu takich działań, zanim doszło do upowszechnienia teistycznej propagandy wśród fanatycznego pospólstwa.

Z pozoru niewytłumaczalna wiara, która objawia się u różnych osób bez względu na wiek, płeć i warunki zewnętrzne, może wprawić w zakłopotanie wszystkich zagorzałych empiryków, którzy z zasady przeciwni są Prawdzie Absolutnej. Jej objawienie jest całkowicie nie do pogodzenia z apodyktycznością empiryzmu. Nieprzychylne działania empiryków, których dotychczasowa dominacja utrwaliła się na świecie w umysłach oszukanych dusz, mogą odwieść każdego od niezachwianego podążania za Prawdą, gdy ta objawia swoje narodziny w czysto kognitywnej sferze duszy.

Kościołem, który ma największe szanse na przetrwanie w tym przeklętym świecie jest ateizm pod wygodnym przebraniem teizmu. Kościoły zawsze były najgorliwszymi obrońcami jaskrawej postaci przywiązania do dóbr doczesnych, od którego stronili się nawet najgorsi świeccy przestępcy (Mordowanie niewinnych osób i dzieci jest rażącym przykładem takich praktyk).

Te spostrzeżenia nie płyną z rozmyślnej wrogości wobec duchowieństwa. Pierwotny zamysł utrwalonych w świecie kościołów nie zawsze jest naganny. Żaden ze stabilnych systemów religijnych powstałych w celu nauczania mas nie odniósł dotychczas sukcesu. Najwyższy Pan Śri Czajtanja Mahaprabhu zgodnie z naukami pism nakazuje nauczycielom wiecznej religii wyzbyć się konwencjonalizmu. Mechaniczne przyswojenie sobie reguł niekonwencjonalnego życia nie uczyni z nikogo dobrego nauczyciela religii. Dyscyplina jest potrzebna do trzymania w ryzach wrodzonego przywiązania uwarunkowanych dusz do dóbr doczesnych. Nawet w tym przypadku mechaniczna dyscyplina nie przyniesie oczekiwanego rezultatu. Godny zaufania nauczyciel religii nie jest ani wytworem, ani adwokatem systemów mechanicznych. Nie ma też takiego systemu, który za jego sprawą miałby szansę zmienić się w pozbawiony życia układ. Zwykła pogoń za niezmienną doktryną i stałą liturgią nie zbliża osoby do prawdziwej istoty doktryny i liturgii.

Idea zinstytucjonalizowanego kościoła mającego jasną dla wszystkich postać, oznacza koniec żywego, duchowego ruchu. Wielkie kościelne establishmenty jak groble, tamy mające na celu zatrzymać strumień, którego nie da się sztucznie powstrzymać. Co więcej wskazują one na to, że masy pragną eksploatować duchowy ruch dla swoich własnych celów. Powstanie zinstytucjonalizowanych kościołów wyraźnie oznacza koniec absolutnego, niekonwencjonalnego przewodnictwa prawdziwego nauczyciela duchowego.

Ludzie we współczesnym świecie rozumieją systemy zapobiegania, ale nie mają pojęcia o nieuniknionym pozytywnym wiecznym życiu. Nie wynaleziono też żadnego materialnego sposobu, by zapewnić masom wieczne życie w przyziemnej sferze.

Bardzo mylą się osoby, które spodziewają się poprawy doczesnej sytuacji, w jakimkolwiek doczesnym sensie, za sprawą doczesnych sukcesów jakiegokolwiek prawdziwie duchowego ruchu. To ci docześni oczekujący, którzy stają się patronami szkodliwej rasy pseudonauczycieli religii, Putan, których kongenialną funkcją jest tłumienie teistycznych skłonności, w każdymi momencie gdy mogą się pojawiać. Prawdziwa teistyczna skłonność nigdy nie zostanie stłumiona wysiłkami tych Putan. Te władają tylko ateistami. To niewdzięczna choć pożyteczna praca, którą wykonują w interesie swoich opornych ofiar.

Kiedy tylko teistyczne skłonności objawią się w czystej kognitywnej istocie przebudzonej duszy, Putany milkną w pierwszych chwilach ich zetknięcia z nowonarodzonym Kryszną. Putana, niedoszła zabójczyni, sama zostanie unicestwiona. To nagroda za złe posługi, które Putany nieświadomie pełnią w służbie źródłu teizmu, niszcząc swoją hipokryzję każdym przejawem hipokryzji. Putanie nie podoba się to, że w zamian wyrządzane przez nią zło całkowicie niszczony jest jej podły charakter. Król Kamsa nie chce wyzbyć się usług swoich najbardziej zaufanych przedstawicieli. Skuteczne zamknięcie ust wszelkiej maści pseudonauczycielom religii jest pierwszą wyraźną oznaką obecności Absolutu na planie doczesnym. Prawdziwy nauczyciel wiedzy o Absolucie ogłasza przyjście Kryszny w bezkompromisowej kampanii przeciwko pseudonauczycielom religii.

Wątpliwości te mają historyczne podstawy. Dlatego, jeśli empiryczna dominacja ma przetrwać w stanie nienaruszonym, to nie można ani chwili zwlekać ze zdławieniem transcendentalnej herezji, zaraz gdy ta zacznie zagrażać. Król Kamsa powodowany strachem natychmiast sięga po środki zapobiegawcze zalecone przez jego nadwornych empirycznych nauczycieli pism, którzy odwołują się do słowników i gramatyki, przywołują wszelkie empiryczne subtelności oraz w oparciu o hipotetyczne reguły demonstrują z pozoru słuszne argumenty tylko po to, by zaprzeczyć prawdziwej wykładni wiecznej religii objawionej w pismach. Ale Kamsa nic nie znaczy bez swojego żywiciela. Narodziwszy się, Kryszna był w stanie popsuć niecne plany wobec tych, którzy głoszą jego przyjście.

Putana jest zabójczynią dzieci. Po wyjściu z łona matki dziecko trafia w ręce pseudonauczycieli religii. Tacy nauczyciele skutecznie niszczą starania dobrych wychowawców, z których pomocy ateiści nigdy nie chcą korzystać, kiedy chrzczą swoje dzieci. Dzieje się tak za sprawą wszystkich zinstytucjonalizowanych kościołów. Miarą ich sukcesu jest kreowanie czujnych Putan, które mają się przyczynić do duchowej degradacji ludzkości od momentu narodzin i przy współpracy z doczesnymi rodzicami. Żadna ludzka siła nie jest w stanie powstrzymać Putan przed zdominowaniem ambon. Dzieje się tak, ponieważ wśród ludzi dominuje ateizm.

Źródło

Tłumaczenie: J

(wyświetleń: 475)