wisznuizm.pl

Rozważania o dowodzie duchowego locus standi duszy czyli w jaki sposób dusza przychodzi do świata materialnego?

Bhaktivinoda_Thakur (1)
Dźajwadharma

Śrila Bhaktiwinoda Thakura

Rozdział 15

Rozważania o dowodzie duchowego locus standi duszy.

Na podstawie przekładu z oryginału bengalskiego autorstwa czołowych bengalskich uczonych wisznuickich pracujących pod kierunkiem Śrili Bhaktisiddhanty Saraswatiego Thakury, będących jego uczniami. Opublikowano nakładem Śri Gaudiya Math w Madrasie)

Owego dnia Wradźanatha dotarł do Śriwasangany trochę wcześniej. Przed zmierzchem wisznuici ze Śri Godrumy obserwowali w Śriwasanganie wieczorną ceremonię ofiarowania światła i kadzidła zwaną arati. Przed ceremonią Śrila Premdasa Paramahamsa Babadźi, Wajsznawadasa, Adwajtadasa i inni zajęli miejsca w bambusowej chacie. Kiedy Wradźanatha obserwował wyrażających swoje uczucia wisznuitów ze Śri Godrumy, pomyślał sobie, że w takim towarzystwie uda mu się wykonać zadanie. Wielbiciele błogosławili go, kiedy widzieli jego szczerą twarz, ujęci jego głębokim oddaniem. Jakiś czas później sędziwy Raghunatha Babadźi Mahaśaja zauważył, że kiedy Wradźanatha opuszczał Śri Godrumę, by udać się na południe, z jego oczu płynęły potoki łez.

– Mój drogi, dlaczego płaczesz? – zapytał go poruszony tym wyjątkowym przypływem uczuć. Wradźanatha skromnie odparł:

– Mistrzu, pod wpływem twoich nauk i towarzystwa straciłem panowanie nad umysłem. Wszystko, co odnosi się do naszego doczesnego życia, wydaje mi się teraz mniej ważne i pozbawione znaczenia. Usilnie zabiegam o schronienie u stóp Śri Gaury. Dzisiaj zadaję sobie pytanie, kim tak naprawdę jestem i dlaczego przyszedłem na świat.

– Schlebiasz mi zadając takie pytanie – odparł Babadźi Mahaśaja. – Kiedy nadejdzie dla dźiwy właściwy moment, będzie to pierwsze zadane przez nią pytanie. Wszystkie twoje wątpliwości rozwiać może treść i znaczenie piątej śloki Dasamuli. Śri Hari, wieczne Słońce daje początek niezliczonym dźiwom, maleńkim jak atomy świadomym cząstkom (ćit), tak jak ogień rodzi iskry. Choć dźiwy nie różnią się od Śri Hariego co do aspektu wieczności, są jednak bytami wiecznie od Niego odrębnymi. Wieczna różnica między Bogiem a dźiwami wynika z tego, że Bóg jest Istotą dysponującą specjalną energią, czyli mają, która jest jego mocą i wieczną służką. Bogiem jest ten, który włada ta energią. Dźiwa natomiast, choć jest wolna, może ulec wpływowi majaprakryti.

Wradźanatha: Wyjaśnienie to jest niewątpliwie doskonałe. Chciałbym jednak poznać Jego uzasadnienie oparte na Wedach. Choć słowa Pana są równie ważne jak Wedy, to kiedy zostaną poparte cytatami z upaniszad, ludzie będą musieli uznać je za wiążące.

Babadźi: Wiele wedyjskich mądrości potwierdza tę prawdę. Przytoczę tylko kilka z nich. Posłuchaj. W Bryhadaranjace czytamy: „Wszystkie dźiwy pochodzą od Boga, tak jak małe iskry biorą się z ognia”; oraz „Ta istota (dźiwa) może przebywać w dwóch miejscach, czyli w obecnym (materialnym) obszarze oraz w obszarze ćit. Ponadto istnieje również obszar graniczny (tatasta), stanowiący pogranicze tych dwóch obszarów. Stojąca na tym pograniczu dźiwa dostrzega oba z nich. W ten sposób zwrócono uwagę na pograniczny charakter energii dźiwy. W Brihadaranjace czytamy również: „Dźiwa przemieszcza się w obu kierunkach niczym wielka ryba, która raz przypływa do wschodniego a raz do zachodniego brzegu. Dlatego czasem pogrążona jest we śnie (ignorancji), a czasem znajduje się w stanie czuwania (świadomości)”.

Wradźanatha: Jakie znaczenie ma słowo tatasta w filozofii wedanty?

Babadźi: Granica między wodą rzeki a ziemią na jej brzegu nazywa się „tata”. Ziemia styka się z wodą więc, gdzie zatem jest owa tata. Tata, jest niczym nić oddzielająca ziemię od wody. To cienka linia niedostrzegalna gołym okiem. Jeśli ćit świat jest wodą, a majika (czyli materialny świat) ziemią, to tata jest cienką linią oddzielającą jedno od drugiego. Miejscem energii dźiwy jest linia na pograniczu tych dwóch światów. Dźiwy są jak cząstki promieni Słońca. Z jednej strony widzą świat ćit, a z drugiej świat zbudowany przez maję. Należąca do Boga energia ćit jest niewyczerpana, zatem Jego energia maja jest również nieograniczona. W obszarze między tymi energiami znajdują się nieliczone mikroskopijne dźiwy. Dźiwy emanują z tatastaśakti (energii granicznej) Śri Kryszny. Taka jest natura tatasty (energii granicznej) Śri Kryszny.

Wradźanatha: Na czym polega natura tatasta?

Babadźi: Znajdując się między dwoma światami, posiada ona wiedzę zarówno na temat jednego jak i drugiego z nich. Zdolność do poddania się kontroli obu energii (ćit i majika) wynika z natury dźiwy. Tata (linia demarkacyjna) może unieść się nad dno siłą wody. Natomiast utwardzony grunt powoduje, że tata staje się jego częścią. Jeśli dźiwa podąża w kierunku Kryszny, wchodzi w zasięg krysznaśakti (ćit); jeśli odwraca się od Kryszny i podąża w kierunku maji, wpada w jej sidła. Taką naturę określa się jako tatasta.

Wradźanatha: Czy maja ma coś wspólnego z naturą dźiwy?

Babadźi: Nie, dziwa jest zabudowana z tworzywa ćit. Z uwagi na to, iż jest mała niczym atom, może zostać zdominowana przez maję dążącą do siły ćit. W samej jej naturze nie ma śladu maji.

Wradźanatha: Mój profesor powiedział, że spowity mają Brahman, który jest ćit, stał się dźiwą. Tak jak nieskończone niebo staje się ghakaśą, czyli niebem zamkniętym w naczyniu, podobnie dźiwa mająca naturę Brahmana spowita zostaje przez maję. Co to znaczy?

Babadźi: To jest tylko majawada. W jaki sposób maja mogłaby mieć wpływ na Brahmana? Jak Brahman mógłby mieć coś wspólnego z mają, skoro mówisz, że Brahman nie ma mocy? Kiedy moc maji nie istnieje? Brahman nie może znaleźć się w niedogodnej sytuacji, jaką jest bycie okrytym przez maję. Jeśli paraśakti (absolutna energia) Brahmana znajduje się w stanie przebudzenia, w jaki sposób maja z jej znikomą mocą mogłaby pokonać energię ćit i stworzyć dźiwę z Brahmana? Brahman jest nieograniczony, czyż można zatem podzielić go na części tak, jak wielkie niebo dzieli się, wyodrębniając jego skrawki przy pomocy naczyń? Nie można stwierdzić oddziaływania maji na Brahmana. Maja nie odpowiada za tworzenie dźiw. Mimo iż dźiwa ma rozmiar atomu, jej natura jest wyższa od maji.

Wradźanatha: Jakiś czas temu profesor powiedział, że dźiwa stanowi odbicie Brahmana. Odbicie Brahmana w maji staje się dźiwą, tak jak Słońce odbite w wodzie. Co to znaczy?

Babadźi: To jest również majawada. Brahman jest nieograniczony. To, co nieskończone, nie tworzy odbicia. Wedy nie potwierdzają tezy, że Brahman jest ograniczony. Teoria odbicia jest niedopuszczalna.

Wradźanatha: Innym razem podróżujący po świecie sanjasin stwierdził, że dźiwa nie jest istotą realną. Koncepcja dźiwy zrodziła się ze złudzenia. Kiedy pokona się złudzenie, pozostaje tylko jeden niepodzielny Brahman. Co to znaczy?

Babadźi: To jest majawada, koncepcja bez podstaw. Według śruti ‚ekamev advitiyam’, cóż więcej osiągnąć można ponad Brahmana? Jeśli nie istnieje nic poza Brahmanem, to skąd bierze się złudzenie? Czyje to złudzenie? Jeśli powiesz, że z Brahmana, to stanie się On nieistotny i przestaje się dostrzegać w Nim Brahmana. Jeśli uzna się, że złudzenie jest zjawiskiem od Niego odrębnym, to z kolei zburzona zostanie spójność „adwajtadźńany”.

Wradźanatha: Uczony bramin z Navadvip stwierdził, że nie ma dźiwy, tylko jeden Brahman, który we śnie tworzy dobro i zło. Gdy jego sen dobiegnie końca, nadal jest Brahmanem. Jak należy zaklasyfikować to stwierdzenie?

Babadźi: To jest również majawada. Przejście ze stanu Brahmana do stanu dziwy i snu – jak można to udowodnić? Przywołując koncepcję srebra w perle, albo liny, która okazuje się być wężem, majawadini nie są w stanie dowieść słuszności adwajtadźńany. To pajęczyna sztuczek, po które sięga się w celu oczarowania i zafascynowania ludzi.

Wradźanatha: Trzeba się zgodzić, że maja nie ma nic wspólnego ze stworzeniem duszy. Zrozumiałem również, że maja może zapanować nad dźiwą. Teraz chciałbym zapytać, czy energia ćit naturalnie odgranicza dźiwę (granicą) tatasthą.

Babadźi: Nie, energia ćit jest w pełni mocą Kryszny. Cokolwiek od niej pochodzi jest wiecznie doskonałe. Dźiwa nie jest w takim stopniu wiecznie doskonała. Kiedy dzięki praktyce (sadhanasiddha) osiąga doskonałość, doświadcza szczęścia w taki sposób, w jaki doświadczają go istoty wiecznie doskonałe. Cztery rodzaje powierniczek Śri Radhy (które zostaną opisane poniżej) są wiecznie doskonałe. Poza drobnymi różnicami, ich ciała są identyczne. Śri Radhika jest w gruncie rzeczy ćitśakti. Dźiwy wyrosły z dźiwaśakti Śri Kryszny. Ćitśakti jest pełną (plenarną) śakti Śri Kryszny, natomiast dźiwaśakti Śri Kryszny jest częściową śakti. Plenarna moc tworzy kompletne istoty, zaś częściowa moc daje początek dźiwom w postaci drobnych jak atomy ćit. Kryszna stwarza różne istoty, zależnie od zastosowanego przez Niego rodzaju śakti.

Za sprawą ćitśakti z jednej strony objawia swoją naturę jako sam Śri Kryszna, a z drugiej jako Pan Wajkunthy Śri Narajana. Kiedy zapragnął On obecności swoich wielbicieli, którzy są nitjapariszadami, sługami na Jego transcendentnych planetach, na przykład Goloce Wryndawanie i Wajkuncie, za pośrednictwem Baladewy stworzył wiecznych pariszadów, jako nitjamuktadźiwy w duchowych światach. Objawia trzy postacie Wisznu, czyli Karanadakaszaji, Kszirodakaszaji i Garbhodakaszaji. We Wradźy przejawia swoją naturę jako Kryszna o pełnym ćit. Jako Baladewa objawia wiecznie wyzwolone towarzyszące mu dźiwy pełniące osiem rodzajów służby dla Niego w postaci Kryszny. Na Parawjomie (Wajkuncie) jako Sankarszana objawia wiecznie wyzwolone towarzyszące mu dźiwy pełniące osiem rodzajów służby dla Śri Narajany, Mahawisznu. Inkarnacja Sankarszany, przebywająca w sercu dźiwaśakti jako Paramatman, tworzy dusze (dźiwy) będące tatastaśakti. Te dusze są podatne na wpływ maji. Na wpływ ten narażone są dopóty, dopóki za sprawą Miłosierdzia Boga nie znajdą się pod opieka energii hladini (radości). Niezliczone dźiwy związane są przez maję trzema gunami (sattwa, radźa, tama). Płynie z tego wniosek, że dźiwy nie pochodzą od ćitśakti tylko od dźiwaśakti.

Wradźanatha: Słyszałem już, że zarówno świat ćit jak i dźiwy są wieczne. Jak zatem możliwe są rozwój, stworzenie i objawienie tego, co wieczne? Skoro objawiane są dopiero w pewnym momencie, to w jaki sposób mogą być wieczne?

Babadźi: Czas i przestrzeń, których doświadczasz w świecie doczesnym, różnią się od czasu i przestrzeni świata ćit. Czas świata materii dzieli się na trzy okresy: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Czas świata ćit jest zawsze niepodzielny. Wszystkie zdarzenia związane z ćit postrzegane są jako teraźniejszość. Cokolwiek omawiamy, podlega zasadom materialnych wymiarów czasu i przestrzeni. Dlatego, gdy mówimy: „dźiwy zostały stworzone”, „dźiwy zostały zniewolone przez maję”, „świat ćit został objawiony”, „to ćit, a nie maja, stanowi czynnik determinujący pozycję dźiw”, w wypowiedziach tych widoczny jest wpływ materialnego czasu. W warunkach zniewolenia nie da się tego jednak uniknąć. Z tego względu wszystkie wypowiedzi odnoszące się do dźiwy i ćit skażone są koncepcją materialnego czasu. Wkrada się do nich myślenie w kategoriach przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Osoby, które rozumieją koncepcję wiecznego czasu, znają głębsze znaczenie tego typu objaśnień.
Mój drogi, w rozważaniach nad tymi rzeczami należy zachować szczególną ostrożność i poczuć obecność ćit, wznieść się ponad nieuniknioną ograniczoność słów. Wisznuici twierdzą, że dusze dźiw zostały uwięzione przez maję, by zapomniały o swojej naturze. Wiedzą jednak, że choć są one istotami wiecznymi, dzielą się na dwa rodzaje, czyli istoty wiecznie zniewolone i istoty wiecznie wolne. Ludzka inteligencja nie jest wolna od błędów i niedopatrzeń, stąd biorą się takie wypowiedzi. Osoby, które osiągnęły spokój, rozumieją transcendentne prawdy w oparciu o ćitsamadhi. Nasze twierdzenia są materialne. Wszystkie wypowiedzi skażone są brudem słów, ale i tak poczuć można, jaka jest prawda. Argumenty nie znajdują w tym względzie żadnego zastosowania. Daremne są w przypadku nieodgadnionych prawd. Zdaję sobie sprawę, że nie jesteś w stanie zrozumieć owych prawd w krótkiej chwili. Im więcej wysiłku włożysz w zgłębianie sfery ćit, tym wyraźniejsza stanie się różnica między ćit a materią. Twoje ciało jest materialne, wszystkie procesy w nim zachodzące są materialne, ale ty nie jesteś materią tylko małą niczym atom istotą ćit (świadomą). Im lepiej poznasz siebie, tym głębiej doświadczysz swojej natury, która jest nadrzędna wobec materialnego świata. Nie odniesiesz korzyści, jeśli dowiesz się tego wszystkiego ode mnie, jeśli tylko ode mnie o tym usłyszysz. Im bardziej przez tradycję harinamy rozbudzisz w sobie aspekt ćit, tym lepiej rozumieć będziesz świat ćit. Zarówno mowa jak i umysł są wytworami materii. Nie mogą zatem posłużyć do zgłębienia sfery ćit bez podejmowania wielkich wysiłków. Śruti podają, że „On [Brahman], jest tym, od którego słowa powracają, ale Go nie ogarniają”. Radzę, abyś nie prosił nikogo o rozstrzygnięcie tej kwestii. Poczuj to w głębi siebie. Ja udzielam ci tylko wskazówek.

Wradźanatha: Jeśli dźiwa jest małym jak atom promykiem ćit (wiecznego) słońca, tak jak iskry wyłaniające się z płonącego ognia, jaką rolę spełnia dźiwaśakti?

Babadźi: Kryszna emanuje światłem niczym płonący ogień albo Słońce. Wszystko w obrębie Słońca ćit jest pełne ćit. Promienie rozprzestrzeniają się wokół niego na dużą odległość. Swarupaśakti objawia się w obszarze Słońca. Poza nim istnieje dźiwaśakti będąca małą jak atom cząstką ćitśakti. Zatem dźiwaśakti odnosi się do dźiw. Według śruti Jego [Boga] paraśakti (najwyższa energia) ma odmienną naturę. Paraśakti jest ćitśakti płynącą ze swoich obszarów jako dźiwaśakti. Zawsze, niczym promienie Słońca, oświetla dźiwę w obszarze granicznym między obszarem ćit a obszarem maji.

Wradźanatha: Płonący ogień jest materialny, Słońce jest materialne, iskry również są materialne. Dlaczego te materialne rzeczy służą jako przykłady do objaśniania ćittattwy (prawdy o ćit)?

Babadźi: Już ci powiedziałem, że zawsze kiedy z pomocą słów wyraża się kwestie dotyczące ćit, które są materiale, brud materii staje się widoczny. Jesteśmy zmuszeni odwoływać się do takich przykładów. Z uwagi na brak innej możliwości, musimy wyjaśniać sprawy ćit, korzystając z pojęć takich jak „ogień” czy „Słońce”. W rzeczywistości Kryszna znacznie różni się od Słońca, przewyższa je. Obszar ćit jest o wiele wspanialszy niż lśniące Słońce. Energia Słońca i jej mikroskopijne promienie są znacznie niższe rangą od energii i promieni Kryszny. Ponadto takie przykłady wykorzystywane do wskazania pewnych podobieństw mają charakter fragmentaryczny i nie odnoszą się do wszystkich aspektów. Słońce i promienie słoneczne objawiają swoje piękno i inne przymioty, i tylko one ukazują też naturę samoobjawiania oraz naturę objawiania innym wiedzy na temat ćittatwy. Ale paląca energia i materialność Słońca nie mogą być traktowane jako przykłady odnoszące się do kwestii związanych z ćit. Kiedy mówimy, że mleko przypomina wodę to mamy ma myśli stan płynny mleka. Gdyby było inaczej, to czy mleko zawierające w sobie wszystkie cechy wody nadal mogłoby być mlekiem? Zatem przykłady wyjaśniają jedynie charakter określonych aspektów danej rzeczy i nie odnoszą się do wszystkich jej elementów.

Wradźanatha: Jak to możliwe, że wiązka ćit Słońca i drobne jak atomy promienie wewnątrz niej, chociaż stanowią część Słońca i tak zawsze się od niego różnią?

Babadźi: W świecie materialnym dzieje się tak, że kiedy jedna rzecz wyłania się z drugiej, to albo całkowicie się od niej oddziela, albo pozostaje z nią złączona, co jest cechą materii. Kiedy ptak znosi jajo, wystaje się ono na zewnątrz i nie pozostaje dłużej wewnątrz. Paznokcie i włosy wyrastają z ciała i pozostają w nim do czasu, aż zostaną obcięte. Sprawy ćit mają swoje cechy szczególne. Wszystko, co pochodzi od ćit-Słońca, jest równocześnie od niego różne i nieróżne. Energia słoneczna i promienie emanujące ze Słońca są jego nieodłącznymi elementami, podobnie energia Kryszny czyli dźiwaśakti i małe jak atomy promienie, czyli dźiwy pochodzące od Kryszny-słońca, są z nim nierozerwalnie związane, jednak mimo to nierozłączne dźiwy za sprawą wolnej woli zawsze pozostają odrębne od Kryszny.

Prawda o jednoczesnej jedności i odmienności dźiw od Kryszny jest ustanowionym po wsze czasy faktem. To charakterystyczna cecha ćit. Mędrcy, odwołując się do materii, przedstawiają jedynie cząstkowe. Jeśli z części dużej bryłki złota powstanie bransoleta to nie różni się od bryłki w tym sensie, że obie są ćit, nie ma różnicy między ćit-słońcem a ćit-dźiwą, ale istnieje między nimi ta różnica, że pierwsza z nich jest pełną ćit a druga małą jak atom cząstką ćit. Przykład ghatakaśi (nieba wydzielonego dzbanem) i mahakaśi (sklepienia niebieskiego) nie odnosi się do ćittattwy.

Wradźanatha: Skoro ćit (świadomościowy) obiekt i doczesna materia gatunkowo się od siebie różnią, to jak jedno może być podawane jako przykład drugiego?

Babadźi: Nie istnieje rozróżnienie na kategorie ćit ani materii dźada (doczesnej), jak w przypadku kategorii doczesnej materii, którą zwolennicy systemu filozoficznego njaja określają mianem nitja (wiecznej). Jak powiedziałem wcześniej prawdziwe jest ćit, a dźada jest jego uikarą (pochodną). Istnieje wiele podobieństw między czystą rzeczą, a jej pochodną. Choć pochodne różnią się od rzeczy czystych, to nadal w wielu aspektach występują podobieństwa. Bryła lodu nie jest wodą, choć jest jej pochodną. Podobieństwo występujące w tym przypadku odnosi się do takich właściwości jak na przykład chłód. Choć takie podobieństwo nie zachodzi między ciepłą a zimną wodą, to ich wspólną cechą jest stan płynny. Zatem pochodna zachowuje taką czy inną wspólną cechę rzeczy czystej. Świat doczesny jest pochodną świata ćit, a zagadnienia ćit na odwołując się do przykładów z tegoż świata, sięgając po te właściwości ćit, które są dostrzegalne w materii. Jedną z metod jest obserwacja Arundhati, niewielkiej gwiazdy z konstelacji Byka, którą zobaczyć można, kiedy dokładnie ustali się jej pozycję przy pomocy narzędzi materialnych. Subtelne właściwości materii ćit są rozpatrywane przez pryzmat prymitywnej, surowej materii świata doczesnego.

Krysznalila jest w pełni transcendentna czyli ponadmaterialna. Nie ma w niej ani odrobiny materialności. Zabawy we Wradźy opisane są w Śrimad Bhagawatam jako całkowicie transcendentne, ale kiedy czytają o nich ludzie, oddziałują one na odbiorcę zgodnie z jego/jej predyspozycjami. Osoby całkowicie pochłonięte sprawami przyziemnymi dostrzegą w nich zwykłych dramatycznych bohaterów i delektują się retoryką przedmiotów materialnych. Osoby średnio zaawansowane przyjmują zasadę obserwowania gwiazdy Arundhati, aby dostrzec subtelny charakter poczynań opisywanych w sposób materialny. Osoby zaawansowane zanurzają się w czystej rozkoszy subtelnego charakteru poczynań, które wykraczają poza strefę materialną. Czy istnieją jakieś inne metody służące prawidłowemu wyszkoleniu dźiw niż stosowanie się do tych zasad? Czy uwięzione dźiwy odrzucając siłę słowa i deklarując porażkę siły umysłu mogą sięgnąć po inną formę pomocy? Nie wynaleziono innych sposobów poza przykładami podobieństw i zasadą wizualizacji gwiazdy Arundhati. W sprawach przyziemnych zauważa się wyłącznie różnice lub brak różnic, ale nie ma to zastosowania w odniesieniu do istoty najwyższej. Niepojęta jednoczesna odmienność i jedność zachodzi między Kryszną i jego energią-dźiwą.

Wradźanata: Na czym polega różnica między Najwyższym Bogiem a duszami (dźiwa)?

Babadźi: Najpierw muszę wytłumaczyć wieczną jedność, a następnie omówię wieczną różnorodność. Bóg jest Naturą, Świadomością, Podmiotem Radości, Myślicielem, Samoobjawionym, Stwórcą innych, Duszą działająca według własnego upodobania. Dźiwa również posiada te wszystkie cechy. Ale Bóg dysponujący plenarną mocą ma owe cechy rozwinięte w pełnym stopniu. U duszy są one natomiast rozwinięte w niewielkim stopniu. Chociaż istnieje wyraźna różnica w zakresie natury i charakteru, to wciąż potrzebne jest rozróżnienie między Bogiem a dźiwą odnoszące się do tych cech. Dysponując własną mocą w stopniu najpełniejszym, Bóg jest panem swarupaśakti (energii naturalnej), dźiwaśakti i majaśakti. Moc pozostaje pod Jego kontrolą i jest jego służką. On jest Panem mocy, która działa zgodnie z jego wolą – to esencja Boskiej Natury. Chociaż dźiwa w znikomym stopniu posiada wszystkie cechy Boga, to i tak ulega wpływom maji. Słowo „maja” pojawia się w Dasamuli (w piątej śloce) – na początku tego rozdziału. Jego znaczenie nie oznacza tutaj dźada (doczesnej) maji, lecz odnosi się do swarupaśakti. Źródłosłowem pojęcia maja, jest nazwa śakti, która pozwala rozpoznać Krysznę w świecie ćit, w świecie dźiw i w świecie doczesnym. W tym przypadku maja oznacza nie tyle dźadaśakti co swarupaśakti. Kryszna jest Panem maji, podczas gdy dźiwa znajduje się pod jej kontrolą. Śwetaśwataropaniszada dowodzi, że „pośród wszelakiej różnorodności (opisanej w Wedach) Pan maji tworzy wszechświaty i pozostałe istoty, takie jak dźiwy, w przestrzeni opanowanej przez maję. Maja jest bowiem Jego prakryti (naturą). Panem maji jest Najwyższy Bóg. Jego śakti przenika cały wszechświat”. W tym ustępie z Wed słowo maji (Pan maji) wskazuje na Krysznę, który kontroluje maję. Prakryti oznacza natomiast Jego pełną moc. Te wyjątkowe atrybuty i natura, którymi odznacza się Bóg, są wielbione przez wszystkich. Nawet wyzwolone dźiwy nie posiadają takich cech. Według Brahmasutry wyzwolone dusze dźiwa mogą robić wszystko za wyjątkiem stworzenia, utrzymywania i unicestwienia świata. Dowiedziono, że zachodzi wieczna różnica między Bogiem a dźiwą. Wieczna różnica nie jest złudzeniem. lecz ponadczasową prawdą, która będzie trwała po wsze czasy. To ważne stwierdzenie pozwala wyciągnąć wniosek, iż dźiwa jest wiecznym sługą Kryszny.

Wradźanatha: Jeśli wieczna bheda (różnica) jest faktem, to jak można mówić o abheda (jedności)? Czy można założyć, że istnieje stan nazywany nirwaną (wygaśnięciem)?

Babadźi: Nie, mój drogi. W żadnym przypadku i na żadnym etapie nie zacierają się różnice (nie powstaje jedność) między dźiwą a Bogiem.

Wradźanatha: Jak zatem rozumieć wspomnianą przez ciebie doktrynę aćintja-bheda-abedha (niepojętej jednoczesnej różnorodności i jedności?

Babadźi: W przypadku ćitdharmy (natury świadomości) istnieje wieczna abheda między Kryszną a dźiwą. W swarupie (wiecznej naturze) zawiera się wieczna bheda. Pomimo wiecznej abhedy, koncepcja bedha również jest wieczna. Choć abhedaswarupa jest faktem nieulegającym wątpliwości, nie ma żadnego potwierdzenia takiego stanu rzeczy. Jednak ilekroć wskazuje się na określony stan, to manifestacja wiecznej bhedy jest silniejsze. Na przykład jeśli można powiedzieć, że Dewadatta jest w domu, a jednocześnie go nie ma, co w sensie wieczności oznacza przebywanie z Dewadattą nawet w przypadku, gdy pod pewnymi względami założyć można, że jest nieobecny. Sięgnę jeszcze po inny przykład ze świata doczesnego. Otóż niebo jest materią i nawet jeśli istnieje jego kres, to i tak mówi się o bezkresnym niebie. Podobnie znamiona nitjabhedy obecne w istocie abhedy stanowią jedyny przejaw jej istnienia.

Wradźanatha: Proszę zatem, przedstaw mi nieco jaśniej wieczną naturę dźiwy.

Babadźi: Dźiwa jest anućajtanją (odczuwającą istotą wielkości atomu) wyposażoną w dźńanę (świadomość), którą można stwierdzić przy pomocy pojęcia aham (ego), podmiotem radości, istotą myślącą i rozumiejącą. Dźiwa jest wieczna; dźiwa ma naturę astralną. Ręce, nogi, oczy, nos, uszy materialnego ciała zostały doskonale ze sobą połączone i wyrażają materialną naturę. Doskonałe pod wszelkimi względami ciało wielkości atomu wyraża wieczną naturę będącą wieczną naturą dźiwy. Kiedy dźiwa zostanie uwięziona przez maję, jej naturalne ciało zostaje okryte dwoma ciałami fenomenalnymi: jedno z nich określane jest mianem lingaśariry (ciała astralnego), a drugie to ciało fizyczne. Ciało astralne okrywa wieczną naturę maleńkiej niczym atom świadomości. Ten stan trwa od chwili, gdy dźiwa zostaje spętana przez maję do czasu jej uwolnienia. Wraz z kolejnymi narodzinami wymianie ulega wyłącznie ciało fizyczne a nie astralne. Ciało astralne [zniewolonej duszy] jest jedno. Kiedy nadchodzi czas na zmianę ciała fizycznego, ciało astralne przenosi do ze sobą do nowej fizycznej osnowy wszystkie pragnienia i zgromadzoną karmę. W nowym ciele kształtuje się charakter dźiwy zgodnie z przeniesionymi instynktami, na który składają się pragnienia z poprzednich żyć. Każdy rodzi się w odpowiedniej kaście zgodnie ze swoją naturą. Karma lub postępowanie w systemie warnaśramy (kast i porządków społecznych) wywiera podobny wpływ. Pierwszą osnową przykrywającą wieczną naturę jest ciało astralne (reprezentowane przez umysł), drugą zaś jest fizyczne.

Wradźanatha: Na czym polega różnica między nitjaśarirą (ciałem wiecznym) a lingaśarirą (ciałem astralnym)?

Babadźi: Wieczne ciało jest maleńką jak atom, doskonałą ćit (istotą świadomą), której obecność stwierdzić można za pośrednictwem aham (ego). Ciało astralne złożone jest z trzech elementów, czyli manasa (umysłu), buddhi (inteligencji) i ahankara (ego).

Wradźanatha: Czy umysł, inteligencja i egotyzm są z natury materialne? Jeśli tak, to w jaki sposób stają się narzędziami świadomości?

Babadźi: Wystarczy sięgnąć po nauki Gity. „Bóg w ramach swej ćitśakti (energii świadomości) dysponuje dwoma rodzajami prakryti (śakti), czyli para (wyższą) i apara (niższą). Paraprakryti znana jest jako dźiwaśakti natomiast aparaprakryti to dźada (materia) albo majaśakti. Dźiwaśakti jest ćitkaną (małą jak atom świadomością) i z powyższych względów uważa się ją za para czyli wyższą. Majaśakti jest dźada i jako taka bywa określana mianem apara. Dźiwa różni się od mocy niższej, z której pochodzi osiem pierwiastków, czyli pięć podstawowych pierwiastków (mahabhuta) oraz umysł (manas), innteligencja oraz (buddhi) oraz egotyzm (ahankara).

Ostatnie z trzech wymienionych pierwiastków pochodzą z dźadaprakryti i są przedmiotami materialnymi. Umysł projektuje wiedzę na temat obiektów zmysłowych w oparciu o obrazy percepowane w doczesnym świecie materii; projekcja ta nie pochodzi ze zwykłej materii a nie z ćit. Wynikająca z tej wiedzy zdolność odróżniania dobra od zła znana jest jako buddhi (intelekt), który również pochodzi z doczesnej materii. Tak samo jest z ego, które bierze się z zaakceptowania tego, iż owa wiedza czerpie z materii a nie ćit. Te trzy elementy składają się na drugą naturę dźiwy związaną ze sprawami materialnymi. Egotyzm ciała subtelnego, czyli natura dźiwy pochłoniętej sprawami przyziemnymi, jest na tyle silny, że wypiera egotyzm natury wiecznej. Ego natury wiecznej pozostające w łączności ze słońcem-ćit jest wieczne. Po wyzwoleniu to ego objawia się ponownie. Tak długo, jak wieczne ciało ukryte jest za ciałem subtelnym utrzymuje się silna idea związku ze sprawami materialnymi i w konsekwencji nieomal zatraca się ideę łączności z ćit. Ciało astralne jest subtelne, ponieważ funkcjonuje za sprawą okrywającego je ciała materialnego. Kiedy ciało fizyczne okrywa ciało astralne, kolor skóry i podział na klasy społeczne nabierają dominującego znaczenia. Choć natura umysłu, intelektu i ego jest materialna, są one zdolne do zgłębiania wiedzy, co stanowi ukrytą naturę roli atmana (duszy).

Wradźanatha: Teraz rozumiem, że wieczna natura duszy to mała jak atom ćit, oraz że w sferze tej natury istnieją piękne ciała zbudowane z atomów ćit; a kiedy ciała te zostaną zniewolone (przez maję) ich piękno zostaje okryte ciałami astralnym i materialnym, natomiast natura dźiwy poddana zostaje materialnemu zanieczyszczeniu. Proszę pozwól, że zapytam, czy dźiwa w stanie wyzwolonym jest całkowicie wolna od wad.

Babadźi: Chociaż atom ćit wolny jest od wad i tak jest niedoskonały, gdyż jest niekończenie mały i zbyt słaby. W związku z tym jedyną wadą, jaką można w nim dostrzec, jest to, że z natury może on wręcz popaść w niebyt. W Śrimad Bhagawatam jest napisane: „O lotosooki Panie, bez niezachwianego oddania dla Ciebie, mądrość nie może być wolna od zanieczyszczeń. Osobom podążającym ścieżką dźńany lub ścieżką procesu dedukcji, nawet jeśli są w pewnym stopniu Tobie oddane, wydawać się może, że zostały wyzwolone. Umysły osób, które nie oddają czci Twoim lotosowym stopom, pozostają nieczyste. Pomimo zdobytej wielkim trudem wzniosłej pozycji bliskiej wyzwoleniu, osoby takie wracają do świata materialnego, ponieważ nie przyjęły schronienia u Twoich lotosowych stóp. Niezależnie jak bardzo wzniosła lub wyzwolona jest dźiwa, nigdy nie wybędzie się tego defektu swojej natury. Taka jest prawda o dźiwach. To dlatego Wedy podają, że Bóg kontroluje maję, a dźiwa podlega kontroli maji, ponieważ jest tatastaśakti.

Rozdział 16

[…] Babadźi rzekł: […] Ze Śri Baladewy Prabhu emanują niezliczone dźiwy, by służyć Wryndawanawihariemu Śri Krysznie jako Jego wieczni towarzysze na Goloce Wryndawanie, inni zaś pochodzą od Śri Sankarszany, a ich celem jest służenie Panu Wajkunthy Śri Narajanie w niebie duchowym. Kiedy tak służą swojemu godnemu czci Panu, ciesząc się smakiem rasy, zawsze pozostają utwierdzeni w tej naturalnej dla nich sytuacji. Bez przerwy starają się zadowolić Bhagawanta i czekają na Jego rozkazy. Ich siła jest niewyczerpana, albowiem osiągnęli moc ćitśakti. Nie mają żadnego kontaktu z energią materialną. W rzeczy samej nie wiedzą nawet, czy istnieje łudząca energia zwana mają czy też nie. Maja jest zawsze daleko od nich i nie ma na nich żadnego wpływu, ponieważ przebywają w świecie duchowym. Są wiecznie wyzwoleni i nie unoszą się radością ani nie popadają w rozpacz, gdyż żyją w nieustającej radości służenia swojemu najdroższemu Panu. Ich życie jest samą miłością i nie znają cierpienia, śmierci ani strachu.
Istnieją też niezliczone, maleńkie jak atomy, świadome dźiwy, które emanują jako promienie spojrzenia Karanodakaśaji Mahawisznu na Jego majaśakti. Albowiem dźiwy te istnieją obok maji, dostrzegają jej cudowne dzieło. Choć posiadają one wszystkie cechy dźiw, o których wspomniałem wcześniej, to ze względu na swoją mikroskopijność i to, że z natury usytuowane są na granicy światów duchowego i materialnego, czasami interesują się jednym z tych światów a czasami drugim. W owym stanie graniczności dźiwa jest bardzo słaba, ponieważ nie posiada jeszcze duchowej siły pochodzącej od łaski obiektu swojego wielbienia (sewawastu). Pośród tych nieskończonych dźiw, te które pragną cieszyć się mają, pochłonięte są zwykłymi przyjemnościami zmysłowymi i popadają w stan nitjadaddha. Natomiast dźiwy, które pełnią ćidanuśilanam Bhagawana za Jego łaską obdarzone zostają duchową śakti (ćidbala) i wstępują do duchowego świata. Baba! To wielkie nieszczęście, że zapomnieliśmy o swojej służbie Krysznie i popadliśmy w niewolę maji. Tylko dlatego, że nie pamiętamy, jaka jest nasza prawdziwa natura, znajdujemy się obecnie w tym godnym ubolewania stanie.

Wradźanatha: Prabhu, rozumiem, że owa graniczność polega na usytuowaniu w tatasthaswabhawie, czyli w obszarze na styku światów duchowego i materialnego. Dlaczego niektóre dźiwy zstępują stamtąd do świata materialnego, podczas gdy inne udają się do świata duchowego?

Babadźi: Dźiwy posiadają w sobie cechy Kryszny, ale w stopniu ograniczonym. Kryszna jest wiecznie niezależny, zatem pragnienie niezależności jest również wiecznie obecne w dźiwach. Kiedy dźiwa wykorzystuje swoją niezależność właściwie, jest przyciągana do Kryszny, natomiast nadużywając jej, staje się wimukhą (obojętną) wobec Niego. To właśnie ta obojętność sprawia, że dźiwa rozwija w sercu pragnienie cieszenia się mają. Owo pragnienie cieszenia się mają jest źródłem fałszywej tożsamości i przekonania, że jej przeznaczeniem są materialne przyjemności zmysłowe. Rezultatem tego jest pięć rodzajów ignorancji: tamas (całkowity brak wiedzy na temat duszy), moha (złudne utożsamianie się z ciałem fizycznym), mahamoha (szaleństwo materialnego zadowalania zmysłów), tamisra (zapomnienie swojej prawdziwej natury z powodu gniewu i zazdrości) oraz andhatamisra (przekonanie, że śmierć jest ostatecznym celem), które okrywają czystą, cząstkową naturę dźiwy. To, czy jesteśmy wyzwoleni czy żyjemy w niewoli zależy najzwyczajniej od tego, czy właściwie korzystamy ze swojej ograniczonej niezależności, czy też jej nadużywamy.

Wradźanatha: Kryszna jest karunamaja (pełny łaski). Dlaczego zatem uczynił dźiwę tak słabą, że uwikłała się w maję?

Babadźi: To prawda, że Kryszna jest karunamają – osobą ogarniającą łaską, aczkolwiek jest on też lilamają – tym, który jest ogarnięty pragnieniem zabawy. Śri Kryszna pragnął, by Jego gra realizowana była w rozmaitych sytuacjach sprawił, że dźiwa może funkcjonować w różnych warunkach: od stanu granicznego po najwyższy stan mahabhawy. Aby stworzyć dźiwie warunki stałego rozwoju, by kwalifikowała się do służenia Krysznie, Pan stworzył również niższe poziomy materialnej egzystencji, począwszy od najniższej martwej materii po ahankarę stanowiącą największą przeszkodę na drodze do stanu paramanandy. Dźiwy, które upadły ze swojej naturalnej pozycji i popadły w niewolę maji są obojętne wobec Kryszny i pogrążone w egoistycznych przyjemnościach zmysłowych. Ale Kryszna jest źródłem łaski. Im niżej upada dźiwa, tym więcej Kryszna oferuje jej sposobności, by osiągnęła najwyższą duchową doskonałość. Czyni to pojawiając się przed nią wraz ze swoimi duchowymi towarzyszami i dhamą. Te dźiwy, które skorzystają z tej łaskawej możliwości i czynią szczere wysiłki, by osiągnąć wyższą pozycję, stopniowo docierają do duchowego świata i osiągają stan podobny do pozycji wiecznych towarzyszy Śri Hariego.

Wradźanatha: Dlaczego dźiwy muszą cierpieć dla rozrywek Bhagawana?

Babadźi: Dźiwy są do pewnego stopnia niezależne. Jest to tak naprawdę oznaka szczególnej łaski Bhagawana wobec nich. Pozbawione woli przedmioty nic nie znaczą, albowiem nie posiadają one niezależnych pragnień. Dźiwa zdołała wyzwolić się z owego biernego świata rzeczy z powodu swoich niezależnych pragnień.

Cierpienie i szczęście to stany umysłu. Dlatego to, co uważamy za udrękę, wydaje się być szczęściem dla kogoś, kto jest w niej pogrążony. Albowiem wszelkie materialne przyjemności zmysłowe prowadzą ku cierpieniu, przeznaczeniem materialisty jest wyłącznie ono. Kiedy ból staje się nie do wytrzymania, powoduje, że zaczyna się szukać szczęścia. Z tego pragnienia szczęścia rodzi się zdolność rozróżniania, a z niej z kolei dociekliwość. W rezultacie osiąga się satsangę (towarzystwo świętych ludzi), dzięki której rozwija się śraddha. Kiedy pojawi się śraddha, dźiwa wznosi się ku wyższej platformie jaką jest ścieżka bhakti.

Złoto oczyszcza się przez podgrzewanie i przekuwanie. Obojętna wobec Kryszny dźiwa uległa zanieczyszczeniu przyziemnymi przyjemnościami zmysłowymi. Dlatego musi zostać oczyszczona w procesie przekuwania młotami cierpienia na kowadle materialnego świata. W ten sposób cierpienie dźiw, które odwróciły się od Kryszny, zakończy się ostatecznie szczęściem. Stąd cierpienie jest jedynie oznaką łaski Bhagawana. Dlatego osoby o głębokim zrozumieniu tej kwestii postrzegają cierpienie dźiw będące częścią gry Kryszny jako pomyślne, podczas gdy krótkowzroczni postrzegają je wyłącznie jako złowieszcze źródło udręki.

Wradźanatha: Cierpienie, jakiego dźiwa doświadcza w stanie zniewolenia jest ostatecznie pomyślne, pierwotnie sprawia jednak wiele bólu. Czy Kryszna, który jest wszechmogący, nie mógł stworzyć bardziej przyjaznej ścieżki?

Babadźi: Lila Kryszny jest wspaniała i różnorodna; to tylko jeden z jej elementów. Dlaczego Bhagawan, który jest niezależny i wszechmogący, miałby odrzucić tylko tę jedną lilę? Żadna z możliwości nie może być zamknięta, jeśli ma istnieć pełna różnorodność. Ponadto uczestnicy innego rodzaju gier też muszą pogodzić się ze jakiegoś rodzaju cierpieniem. Pan Kryszna jest podmiotem radości (purusza) oraz czynnikiem aktywnym (karta). Wszystkie składniki i rekwizyty kontrolowane są Jego pragnieniem i podmiotami jego działań. Doświadczanie cierpienia jest rzeczą naturalną, kiedy jest się zależnym od czyjejś woli. Jeśli jednak to cierpienie przynieść ma w rezultacie radość, nie jest ono prawdziwym cierpieniem. Jak można nazywać je cierpieniem? To tak zwane cierpienie, którego doświadcza się, by cieszyć się lilą Kryszny i brać w niej udział, jest w istocie źródłem przyjemności. Dźiwa za sprawą swej wolnej woli porzuciła radość służenia Krysznie, by w zamian cierpieć w maji. To wina dźiwy a nie Kryszny.

Wradźanatha: Co złego byłoby w tym, gdyby dźiwa nie miała wolnej woli? Kryszna jest wszechwiedzący i obdarza dźiwy wolną wolą, mimo iż wie, że przyniesie im ona cierpienie. Czyż nie jest on zatem odpowiedzialny za cierpienie dźiwy?

Babadźi: Wolność to drogocenny klejnot, a jej brak sprawia, że bierne przedmioty są pozbawione znaczenia i bezwartościowe. Gdyby dźiwa nie posiadała wolnej woli, stałaby się równie bezwartościowa jak materialne przedmioty. Dźiwa jest maleńką, duchową istotą, musi zatem posiadać wszelkie cechy, jakie przejawiają obiekty duchowe. Od Bhagawana, który jest pełnym duchowym obiektem, różnią się tylko tym, że u Niego wszystkie te cechy obecne są w pełnym wymiarze, natomiast u dźiwy występują w postaci cząstkowej. Niezależność jest cechą właściwą dla obiektu duchowego, której nie można od niego oddzielić. Stąd dźiwa również posiada ową cechę niezależności, tylko że w znikomym zakresie ze względu na ich cząstkową naturę. To właśnie z powodu owej niezależności dźiwa jest rzeczą najwyższą w świecie materialnym oraz panem stworzenia.

Niezależna dźiwa jest ukochaną sługą Kryszny i dlatego Pan jest wobec niej życzliwy i łaskawy. Kiedy Kryszna widzi jak dźiwa cierpi z powodu niewłaściwego wykorzystania swojej wolności i przywiązania do maji, biegnie za nią płacząc i zstępuje do świata materialnego, by ją wyzwolić. Śri Kryszna, ocean miłości, którego miękkie serce przepełnione jest współczuciem dla dźiw, objawia swoją aćintjalilę w świecie materialnym, w nadziei, że w ten sposób pomoże im dostrzec swoje cudowne rozrywki. Ale dźiwa, nawet jeśli zostanie szczodrze obdarowana łaską Kryszny i tak nie zdaje sobie sprawy z istoty Jego rozrywek, dlatego Kryszna zstępuje do Śri Navadvip w postaci guru. Osobiście poleca proces intonowania swojego imienia oraz opisuje swoją postać, cechy i rozrywki. Jednocześnie poucza i inspiruje dźiwy, by przyjęły tę ścieżkę, samemu ją podejmując. Synu, jak możesz oskarżać Krysznę, że jest czemukolwiek winien, kiedy jest On tak łaskawy? Jego miłosierdzie nie zna granic, a nasze nieszczęśliwe położenie jest godne pożałowania.

Wradźanatha: Czy to majaśakti jest zatem przyczyną naszego nieszczęścia? Czy dźiwy musiałyby tak cierpieć, gdyby wszechmogący i wszechwiedzący Śri Kryszna trzymał maję z daleka od nich?

Babadźi: Maja jest odbiciem wewnętrznej mocy Śri Kryszny, swarupaśakti, i jest niczym rozpalony piec, w którym dźiwy niezdolne jeszcze do służby Krysznie poddane zostają hartowaniu w celu przystosowania ich do świata duchowego. Maja jest służką Kryszny. Ona wymierza karę dźiwom, które odeszły od Kryszny, stosuje wobec nich odpowiednią terapię i oczyszcza je, by przywrócić je do właściwego stanu. Nieskończenie mała dźiwa zapomniała, że jest wieczną sługą Kryszny i z powodu tego przewinienia maja w postaci wiedźmy (pisaći) wymierza im karę. Ten materialny świat jest jak więzienie, a maja pełni funkcję dozorcy więziennego, który więzi zdeprawowane dźiwy i karze je. Król buduje więzienie dla dobra swoich poddanych. Podobnie Bhaghawant okazał swoje niezmierzone miłosierdzie wobec dźiw i stworzył ten przypominający więzienie świat materialny i wyznaczył maję na jego strażniczkę. […]

tłumaczenie: J

źródło: Jaiva-Dharma Our Eternal Nature Srila Bhaktivinoda Thakura
Translated from the Hindi Edition of Tridandisvami Sri Srimad Bhaktivedanta Narayana Gosvami Maharaja

(wyświetleń: 647)