wisznuizm.pl

8. Nauczanie a siddhanta

swami bb vishnu DSCN2430-cc
8. Nauczanie a siddhanta

Istnieje wiele przykładów nauczania czegoś innego niż siddhanta ze strony aćarjów i Śrili Prabhupady. Wiele przykładów zacytowano poniżej. W rzeczy samej, wielu wielbicieli praktykujących od dwudziestu czy nawet trzydziestu lat nie rozumie właściwie kwestii pochodzenia dźiwy, co świadczy o tym, jak mądra była strategia nauczania Śrili Prabhupady.

Niepodważalny dowód strategii nauczania

Oprócz wielu przytoczonych poniżej przykładów pragniemy przedstawić bardzo ważny dowód, że Śrila Prabhupada nauczał czegoś innego niż siddhanta, kiedy czasami mówił, że upadliśmy ze świata duchowego. Pytanie, na które poszukujemy odpowiedzi w niniejszej prezentacji, dotyczy tego, czy żywa istota przybywająca już w świecie duchowym (pochodząca stamtąd) może upaść. Doskonale wiadomo, że istnieje wiele nieodpartych dowodów z śastr, że kiedy już uwarunkowana dźiwa staje się kwalifikowana przez oczyszczenie, a tym samym wstępuje do świata duchowego, nie upada do świata materialnego. Na przykład Bhagawadgita (8.21) mówi: yaṃ prāpya na nivartante tad dhāma paramaṃ mama („Kiedy już się tam dotrze, nigdy się nie stamtąd nie wraca.”).
Znaleźliśmy jednak liczne wypowiedzi Śrili Prabhupady. Wiele z nich zostało nawet przedrukowanych w „OOPs book” [skrót od tytułu Our Original Positions; „oops!” znaczy w języku angielskim „ojej!”- przyp. tłumacza]. Wypowiedzi te bezpośrednio zaprzeczały takim jasnym stwierdzeniom śastr. Jak tu pogodzić ze sobą takie sprzeczności? Jeśli odrzucilibyśmy jako ich powód strategię nauczania, musielibyśmy przyznać, że Śrila Prabhupada głosił nauki niezgodne z śastrami, co sugerowałoby, że albo ich nie znał, albo prezentował nową siddhantę. Dla ucznia niebezpiecznie byłoby przyjęcie którejkolwiek z tych dwóch wersji. Oto cytaty z tych wypowiedzi:

Paramahansa: Ale ostatecznie kiedy dotrzemy już do Kryszny, nie będzie powrotu. Jednak mimo tego Dźagaj i (…), dwaj strażnicy, powrócili?
Prabhupada: Można wrócić; dobrowolnie. Powrót jest możliwy.
Paramahansa: Jeśli się chce.
Prabhupada: Tak.
Paramahansa: Zatem można udać się do świata duchowego i wrócić?
Prabhupada: Tak.
Paramahansa: Upaść?
Prabhupada: Tak. Jak tylko zaczyna się myśleć: „Ach, ten świat materialny jest bardzo przyjemny”. Kryszna mówi: „Świat materialny jest bardzo przyjemny. Tak, tak, możesz odejść” (Rozmowa, Los Angeles, 13 maj 1973).

Wielbiciel: Skoro pochodzimy stamtąd, w jaki sposób upadliśmy, skoro już tam byliśmy?
Prabhupada: (…) ponieważ żyjemy w świecie materialnym, rozumieć należy, że upadliśmy (…) znajdujemy się w materialnym stanie życia. Staraj się cały czas leczyć z tego stanu i jak tylko wyzdrowiejesz, uważaj, żeby znowu nie upaść. Ale istnieje ryzyko upadku, nawrotu choroby. Istnieje ryzyko. Dlatego trzeba zachować dużą ostrożność (Wykład z Bg, Los Angeles, 19 grudzień 1968).

Zazwyczaj nikt, kto rozwinął relację z Kryszną nie upada w żadnych okolicznościach, ale przez wzgląd na to, że zawsze istnieje wolna wola, dusza może upaść z każdej pozycji i z każdego związku, kiedy nadużyje swojej wolności (70-02-27).

Wielbiciel: Cóż, jak sobie przypominam, powiedziałeś kiedyś, że jak uwarunkowana dusza stanie się doskonała, wydostanie się z materialnego świata i uda na Krysznalokę, nie będzie już groził jej upadek.
Prabhupada: Nie. Taka możliwość istnieje, ale dusza nie wraca (Wykład z Cc, San Francisco, 18 luty 1967).

Aćjutananda: Ale Bhagawadgita mówi: „Kto raz się tam uda, nigdy już nie powraca”.
Prabhupada: Ale jeśli chce, może wrócić.
Aćjutananda: Może wrócić.
Prabhupada: Tę niezależność należy wziąć pod uwagę, niewielką niezależność. Można jej nadużyć: kṛṣṇa-bahirmukha hañā bhoga-vāñchā kare. To nadużycie stanowi przyczynę naszego upadku (Rozmowa, Mayapur, 19 luty 1976).

Wielbiciel: Jeśli ktoś ma na tyle szczęścia, by przywrócić swoją naturalną pozycję w niebie duchowym, jak ma się uchronić przed ponownym upadkiem?
Prabhupada: Każdy, czy to na tym świecie czy też w świecie duchowym, ma możliwość powrotu, jeśli nadużyje swojej niewielkiej niezależności. Wcale nie jest tak, że jak już zamieszkasz w świecie duchowym, będziesz bezpieczny(a) (Wykład, Atlanta, 2 marzec 1975).

Dobrym przykładem strategii nauczania Śrili Prabhupady była jego wypowiedź z Durban z 1975 roku:

Prabhupada: [Intonuje modlitwy mangalaczarana]. Panie i Panowie, dziękuję wam bardzo za uprzejme uczestnictwo w tym wspaniały ruchu. To nie ja go stworzyłem. Powstał dawno temu za sprawą samego Kryszny. Najpierw przekazał On tę filozofię Bhagawadgity bogu Słońca (…). My przybyliśmy do tego materialnego świata ze świata duchowego. Zapomnieliśmy o swoim Ojcu. Musimy zatem ożywić tę relację ze swoim Ojcem, czyli Bogiem, Kryszną. To główny cel ludzkiego życia (…). Przyszliśmy od Boga; wrócimy do Niego, jeśli po prostu zrozumiemy Krysznę, czyli Boga. To jest cały przekaz Bhagawadgity (Wykład w Ratuszu: 751007LE.DUR).

Uczynił tak sam Śrila Wjasadewa: Chodzi tylko o to, by skupić uwagę mas na krysznakatha, wykorzystując ich silne przywiązanie do słuchania na temat przyziemnych spraw (Bhag 3.5.12, werset).

Dziecinni, naiwni ludzie przywiązani są do czynienia wysiłków dla materialnych rezultatów. Dlatego nauki Wed pośrednio prowadzą do ostatecznego wyzwolenia, najpierw zalecając pobożne czyny w celu osiągniecia zysku, tak jak ojciec obiecuje dziecku cukierka, żeby skłonić je do wypicia lekarstwa (Bhag 11.3.44, werset).

Innymi słowy, prawda objawiona może być ukryta pod postacią zwykłej religii, by pomóc nieświadomej klasie ludzi: parokṣavāda vedo‘yam. Śrila Prabhupada twierdzi też:

„Pan Budda, inkarnacja Pana Kryszny (…) celowo nauczał, że Bóg nie istnieje. Ponadto On sam był inkarnacją Boga” (Bhag 5.15.1, objaśnienie).

W 1971 r. Śrila Prabhupada powiedział w rozmowie z Rewatinandaną:

„Tych kwestii nie należy omawiać na forum publicznym. Wymaga to znacznie wyższego zrozumienia. Dla ogółu nauki powinny wyglądać tak: >>To jest materia, a to jest duch&lt

To jest przykład techniki nauczania Śrili Prabhupady. Dobrze znanym przykład nauczania czegoś niezgodnego z siddhantą, jest to, jak Dźiwa Goswami głosił wyższość swakijarasy nad parakijarasą dla dobra swoich uczniów, choć w głębi serca zawsze był wierny naukom Rupy Goswamiego. Śrila Prabhupada pisze:

„Wiedział, że w przeciwnym wypadku sahadżijowie wykorzystywaliby parakijarasę, co zresztą obecnie robią” (Cc, Adilila 10.85, objaśnienie).

Śrila Dźiwa Goswami napisał własne komentarze, by uspokoić swoich współczesnych i przedstawić siddhantę w sposób pośredni. W Loćanaroczinitice do Udźdźwalanilamani (1.18) napisał:

„Niektóre rzeczy napisałem tu z własnej woli, a inne na życzenie innych. To, co jest spójne, jest dziełem mojej woli, a wszystko inne napisałem przez wzgląd na innych”.

Kolejne przykłady to Śri KrysznasanhitaBhagawata Bhaktiwinody Thakury, w których twierdzi, że lili Pana Kryszny nie należy rozumieć w sposób dosłowny, a następnie, że opisy układów planetarnych przedstawione w piątej pieśni Śrimad Bhagavatam są alegoryczne. Jak należy rozumieć te wypowiedzi? Z pewnością, jak stwierdził Sadaputa Dasa, miały one pewien cel związany z nauczaniem.

Sadaputa Dasa:

Ci młodzi ludzie, po tym jak poznali od swoich brytyjskich nauczycieli koncepcje Williama Jonesa i innych zachodnich orientalistów, nie byli w żaden sposób skłonni wierzyć w stare mity. Jak można im było zatem przedstawić nauki Kryszny dotyczące miłości do Boga? Bhaktiwinoda Thakura słusznie postanowił ukazać niepełny obraz prawdy, by oswajać ludzi z ważnymi duchowymi koncepcjami, nie wzbudzając w nich niechęci, która mogłaby się pojawić z powodu głęboko zakorzenionych uprzedzeń (…). Postanowił unikać mitologicznych aspektów Bhagawatam, by zdobyć poparcie wśród intelektualistów, którzy z powodu swojego materialnego wykształcenia odrzucali takie przypowieści jako niedorzeczną fantazję. W rzeczy samej posunął się jeszcze dalej. W 1880 r. opublikował traktat zatytułowany Śri Krysznasamhita, w którym dokładnie objaśnił filozofię świadomości Kryszny. W tej książce dokonał również rekonstrukcji historii Indii podobnej do tej, jaką zarysował Sir William Jones, starając się dostosować chronologię hinduską do mozaiki wydarzeń biblijnych. W tym celu bogowie i Manu ukazani byli jako królowie śmiertelnicy, a ich historia ograniczona została do kilku tysięcy ziemskich lat (Rational Mythology, Sadaputa Dasa, „Back to Godhead Magazine”, Jan/Feb ’94).

Aby poradzić sobie z silnymi uprzedzeniami czytelników przyzwyczajonych przez Brytyjczyków do zachodniego myślenia, Bhaktiwinoda Thakura przedstawia Bhagawatam jako alegoryczne, ale my zasugerowalibyśmy, że nie jest to ostateczna konkluzja (VCA).

Śrila Prabhupada powiedział również:

Służenie Krysznie jest tak cudowne, że sprawia, iż nawet jeśli ktoś oszukuje, nie jest oszustem. W relacjach z ludźmi o materialistycznym nastawieniu do życia trzeba oszukiwać, tak jak oni. W innych okolicznościach wielbiciel Kryszny nigdy nie oszukuje. Nigdy nie oszukuje. Co by nie robił (…). Tak jak matka mówi do dziecka:

„Drogie dziecko, jak wypijesz to lekarstwo, dostaniesz słodkie laglu”.

Dziecko jest chore. Laglu jest dla niego zbyt ciężkostrawne. Ale matka czasami oszukuje dziecko. I kiedy wypije ono lekarstwo i tak nie dostanie laglu. Podobnie, czasami mówi się ludziom wiele miłych dla nich rzeczy, ale prawdziwym celem jest skłonić go do przyjęcia lekarstwa. Taka jest taktyka. Nie można tego jednak nazwać oszustwem. Kiedy matka pomoże dziecku wypić lekarstwo, a potem nie da mu laglu, nie jest to żadnym oszustwem. W taki czy inny sposób… Tak nauczał Rupa Goswami: yena tena prakārena mana kṛṣṇa niveṣayet („W taki czy inny sposób, sprawić trzeba, by każdy był świadomy Kryszny”). Nie ma tu kwestii widhiniszedhy: sarve vidhi-niṣedha syur etayor eva kiñkara. Inne zasady mają tylko służyć tej jednej, albowiem głównym celem jest uczynić wszystkich świadomymi Kryszny. To nasza główna misja. Nie mamy na celu nikogo oszukiwać. Nie o to nam chodzi. Ale kiedy pragniemy zainteresować kogoś świadomością Kryszny, zdarzyć się może, iż powiemy coś czasem tylko po to. Zatem nie jest to oszustwem (Rozmowa w pokoju SP, Atlanta, 2 marca 1975).

Pusta Kryszna: Czasami potrzeba zaciekawić kogoś książką, która wcale go nie interesowała. Na przykład ludzie zajmują się czasami filantropią.
Prabhupada: Tak jak nasz… Jak on ma na imię?
Hariśauri: Tripurari? (śmiech)
Prabhupada: Pewna kobieta zapytała: „Czy są tu jakieś porady na wypadek problemów z dostawą elektryczności?” On odpowiedział: „Naturalnie!” (śmiech). No i kupiła książkę. Następnego dania przyszła i powiedziała: „Tu nic nie pisze na temat elektryczności”. Zatem Kobieta zapytała go: „Czy są tu zawarte jakieś podstawowe informacje na temat elektryczności?” On zaś odpowiedział: „Tak”. Uważacie więc, że się mylił. To jest wasz punkt widzenia… Inny przykład dotyczy Judhiszthiry Maharadźy. Kryszna zapytał go: „Okłam Dronaćarję, że jego syn nie żyje”. Judhiszthira Maharadźa odmówił. Z tego powodu musiał ujrzeć piekło. Był moralniejszy od Kryszny. Za to moralne zachowanie musiał pójść do piekła.
Ta filozofia jest niezrozumiała dla wielbicieli nowicjuszy. To przez wzgląd na nasz cel kładziemy tak duży nacisk na sprzedaż tych książek. Albowiem to szeroko upowszechni naszą działalność misyjną. To nasza misja. Nie ma tu kwestii sprzeniewierzania się zasadom moralnym (…). Chcemy, by sprzedawało się jak najwięcej książek. Tego pragniemy. Chodzi o to samo. Niech dziecko wypije lekarstwo. Nieważne, że ojciec kłamie (…). Jak tylko dziecko wypije lekarstwo, poczuje się lepiej. Cel uświęca środki. Celem jest to, by każdy miał kontakt z literaturą mówiącą o Krysznie. Nie ważne jakich użyje się środków. Jeśli ktoś otrzyma książkę o Krysznie, wszystko jest usprawiedliwione. Taka jest zasada (760505rc.hon).

I znów, nauczanie nie zawsze polega na bezpośrednim prezentowaniu siddhanty. Ponadto, Dźiwa Goswami napisał w Tattwasandarbhie, że cytuje tylko te fragmenty komentarza czcigodnego Śridhary Swamiego, które są zgodne z naturalnym duchem Śrimad Bhagawatam oraz zawartymi w tych pismach naukami wisznuickimi. A to dlatego, że Śridhara Swami zawarł w swoich komentarzach do Śrimad Bhagawatam elementy monistycznych interpretacji adwajta, nie w celu nauczania tej filozofii, ale jako strategię przyciągnięcia zwolenników Śankary i skłonienia ich, by porzucili suchą, impersonalistyczną filozofię na rzecz słodkich jak nektar opisów lilii Kryszny.  Sam Śri Czajtanja Mahaprabhu bardzo cenił komentarze do Śrimad Bhagawatam Śridhary Swamiego i bardzo rozgniewał się, kiedy Wallabaćarja nie okazał uczonemu należnego mu szacunku. Co ciekawe, Bhaktiwinoda Thakura z niechęcią odnosił się do tego, z jakim szacunkiem Wiśwanatha Ćakrawarti Thakura wspomina związanego pierwotnie z wisznuizmem majawadina Madhusudhanę Saraswatiego.

Śrila Prabhupada pisze:

„To są tajemnice aćarjów. Czasami ukrywają prawdziwy cel Wed i objaśniają je inaczej. Niekiedy przedstawiają inną teorię, aby wywierać wpływ na ateistów” (Cc, Madhjalila 25.42, objaśnienie).

Kiedy naucza się neofitów, niewiernych i inne takie osoby, należy robić to w taki sposób, by jak najłatwiej rozbudzić w nich wiarę, jak robił to Śrila Prabhupada: yena tena prakārena. Ale kiedy porusza się subtelniejsze kwestie siddhanty w gronie dojrzałych wielbicieli lub w dyskusji z uczonymi, którzy są dobrze zaznajomieni z śastrami, trzeba prezentować nauki zgodne z sidhantą. Doświadczonych, szczerych wielbicieli nie zadowoliłoby nic innego, a uczeni pomyśleliby, że jesteśmy głupcami i nie rozumiemy własnej filozofii.

Nauczanie neofitów, że upadliśmy ze świata duchowego, pomaga wszystko prosto wyjaśnić. Nauczającemu łatwiej jest stwierdzić, że byliśmy z Kryszną, staliśmy się o niego zazdrośni i musimy wrócić do Kryszny. Wyjaśnienie społeczeństwu, w którym dominuje filozofia majawada (w tym również i nam), że pochodzimy z Brahmana i musimy wrócić do Kryszny, jest o wiele trudniejsze. Wygodniej jest nam winić Pana za nasze cierpienie, kiedy nie rozumiemy wyraźnie, dlaczego tu jesteśmy. Nauczając zatem o naszym upadku, nie pozostawiamy takich niejasności. Natomiast wyjaśnienie, że Śrila Prabhupada nauczał czegoś odmiennego od siddhanty, kiedy mówił, że upadliśmy z lili Kryszny, poświadcza zgodność Prabhupady z naukami wszystkich poprzednich i obecnych aćarjów.

Przedstawiliśmy powyżej wiele wypowiedzi Bhaktiwinody Thakury, w których wyraźnie stwierdza, iż nitjabaddhy i nitjamukty pochodzą z różnych duchowych wymiarów. Wyjaśnienie to pozostawia niewiele miejsca na interpretację. Niestety autorzy książki Our Original Position (książka OOPs) podjęli się interpretacji wielu bezpośrednich stwierdzeń aćarjów mówiących, że upadek nie jest możliwy. Postanowili sfabrykować dowody pochodzące z wyrwanych z szerszego kontekstu wypowiedzi, które w żaden sposób nie oddają tego, co mieli na myśli ich autorzy. Warto jednocześnie dodać, że choć w książce OOPs skrupulatnie przedstawiono wiele fragmentów książki Leaves, zignorowano jednocześnie niektóre z najważniejszych, niepodważalnych dowodów. W prezentacji tej autorzy dokonują analizy znaczenia słów, wydobywając z fragmentów Jaiva Dharmy Bhaktiwinody Thakury znaczenia całkowicie odmienne od tych przedstawionych w anglojęzycznych publikacjach Gaudiya Matha czy w książce Leaves. Choć autorzy książki OOPs wyrażającej stanowisko GBC w niektórych przypadkach wskazali błędy logiczne i niewłaściwe zastosowanie słów w książce Leaves, to nie zdołali wykazać, że wszystkie istoty żyjące w tym materialnym świecie upadły z lili Pana, ani też nie ustosunkowali się do licznych dobrze udokumentowanych mocnych argumentów (objaśnień i wersetów z śastr) przeciwstawnych do ich założeń. Dlatego też ich prezentacja jest bardzo wybiórcza i słabo udokumentowana jak na standardy osób biegłych w pismach. Właściwa prezentacja powinna zawierać śastrasangati, czyli właściwe wyjaśnienie rzekomych sprzeczności.

Skoro siddhanta mówi o nieupadaniu, na co przedstawiliśmy tu silne dowody, to jedyną sprzecznością jest fakt, że Śrila Prabhupada czasami nauczał, iż upadliśmy ze świata duchowego. Ta siddhanta (o nieupadaniu) sprawia, że właściwa filozofia jest bardzo trudna do zrozumienia dla neofitów. Nawet wielbiciele praktykujący od dwudziestu lub trzydziestu lat jej nie rozumieją. A jeszcze trudniej jest jej nauczać. Jeśli założymy, że wszyscy byliśmy pierwotnie u Kryszny i z powodu zazdrości i ułudy upadliśmy ze świata duchowego w realia powtarzających się narodzin i śmierci – każdy jeden z nas, miliardy, tryliony żywych istot – pojawi się wiele trudnych do wyjaśnienia filozoficznych sprzeczności. W tych okolicznościach nie było powodu, by Śrila Prabhupada wielokrotnie podkreślał, że nie upadliśmy ze świata duchowego, albowiem nie byłoby to dobrą strategią nauczania (czy możemy zatem przyjąć, że była to strategia nauczania?). Ponadto liczne wypowiedzi potwierdzających teorię „nieupadania” to bezpośrednie cytaty z śastr a nie z objaśnień. Stanowisko przedstawione w książce OOPs nie wyjaśnia owych licznych sprzeczności pojawiających się w śastrach i w komentarzach wielu aćarjów.

koniec części ósmej

część pierwsza
część druga
część trzecia
część czwarta
część piąta
część szósta
część siódma

tłumaczenie: J

źródło: gosai.com

(wyświetleń: 536)