wisznuizm.pl

6. Słudzy Pana zstępują do materialnego świata

ssm-st-nm-swami wisznu

6. Słudzy Pana zstępują do materialnego świata

Ta nieco złożona kwestia zostanie omówiona w szczegółach w przyszłych oddzielnych omówieniach. Tulasi nie jest zwykłą istotą. W śastrach i w objaśnieniach Śrili Prabhupady (stosownych cytatach zamieszczonych w niniejszej prezentacji) jest napisane, że nitjaparszady Pana zstępują w celu zrealizowania Jego lili i nie należą do tej samej kategorii, co zstępowanie istot nitjabaddha. Zstąpienie Tulasi też nie jest przykładem mieszkanki świata duchowego, która stała się zazdrosna o Krysznę.

Przykład Kali Krysznadasy jest nieadekwatny, ponieważ przebywał już w materialnym świecie. Ponadto Śri Ćajtanja Mahaprabhu nie pozwolił mu upaść, lecz otoczył go opieką i zatrzymał przy sobie przez cały rok. Kala Krysznadasa został następnie przekazany Panu Nitjanandzie i pełnił radosną służbę, przekazując Matce Saći i mieszkańcom Nawadwipy szczegółowe wieści na temat południowoindyjskiej pielgrzymki Panów.

Inne przykłady utraty statusu mieszkańca świata duchowego pokazują, że każdy przypadek jest wyjątkowy, a wielbiciele posiadający niegdyś duchowy status uczestniczyli po prostu w transcendentnej lili Pana. Ćitraketu nie został zdegradowany do materialnego życia. Jego modlitwy do Pana (które kierował do Niego pod postacią Wrytasury) świadczą niezaprzeczalnie, iż nadal był wzniosłym wielbicielem, że jego bhakti nie została okryta, a komentatorzy wyjaśnili, że ten [pozorny] upadek był wyjątkową łaską Pana, gdyż przyczynił się do rozwinięcia jeszcze większego oddania. Śrila Prabhupada wyjaśnia, że upadek Dźaji i Widźaji był wynikiem szczególnego planu Pana związanego z wypełnieniem Jego lili (zob. Bhag 3.16.26-27, objaśnienie).

Dźiwa Goswami pisze w Pritisandarbhie (7), że kiedy Dźaja i Widźaja stali się demonami, w głębi serc znali siebie i zachowali swoje duchowe postacie. Ponadto Śrila Prabhupada podaje:

„Wniosek [jaki wyciągnąć można z „upadku” Dźaji i Widźaji] jest taki, że nikt nie upada ze świata duchowego czy też z planety Wajkuntha, albowiem jest to wieczna kraina (zob. Bhag. 3.16.26, objaśnienie). Dlatego Dźaja i Widźaja zstąpili do świata doczesnego, by zrobić coś dla Najwyższego Osobowego Boga. W przeciwnym wypadku faktem jest, że nikt nie upada z Wajkunthy (zob. Bhag. 7.1.35, objaśnienie).

Upadek Bharaty Maharadźy był również wyjątkową sytuacją, gdyż wielbiciel ten był chroniony przez Pana. Nawet w ciele jelenia, a potem jako pozornie niepoczytalny Dźadabharata, pamiętał swoje przeszłe życia, pamiętał o Krysznie i osiągnął doskonałość w kolejnym życiu.

Śrila Wiśwanatha Ćakrawarti Thakura porusza tę kwestię w swoim komentarzu do Śrimad Bhagawatam 10.2.33:

Nawet kiedy upadną, są jeszcze bardziej do Ciebie przywiązani, tak jak król Ćitraketu, Bharata Maharadźa i król Indradjumna też doświadczyli pozornego upadku. W swoich zdegradowanych postaciach, na przykład Wrytasury [który był wcześniej królem Ćitraketu] ich miłość wzrosła setki razy. Dlatego upadek wielbiciela sprawia, że jego miłość rośnie.

Objaśnienie Śrili Prabhupady do Śrīmad Bhāgavatam 10.2.33 jest w pełni zgodne z komentarzem Wiśwanathy Czakrawartiego Thakury. Ponadto pisze on: „Istnieją przypadki, kiedy dźiwy będące energia marginalną upadają ze świata duchowego jak Dźaja i Widźaja” (List SP Rajaramy, 2 grudzień 1968), gdyby wszyscy upadali, Śrila Prabhupada nie napisałby, że „istnieją przypadki”, co sugeruje, że jest to prawdą tylko w niewielu przypadkach, jak już było powiedziane. Poza tym w odniesieniu do przykładu Dźaji i Widźaji Śrila Prabhupada pisze w innych objaśnieniach, na przykład do wersetów 3.16.29 i 7.1.35 Śrīmad Bhāgavatam, że nikt nie upada.

Pozorna sprzeczność istnieje też między wypowiedziami Śrili Prabhupady dotyczącymi zstąpienia Dźaji i Widźaji do świata materialnego. W pierwszej partii zacytowanych poniżej wypowiedzi Śrila Prabhupada radzi zachować ostrożność i z uwagą przestrzegać zasad duchowości, by uniknąć upadku, nawet z Wajkunthy, tak jak Dźaja i Widźaja upadli z duchowego świata. Dlatego powinniśmy zachować ostrożność: „nie myśl sobie, że cel został już osiągnięty, upaść można z każdej pozycji.” W drugiej serii objaśnień Śrila Prabhupada twierdzi, że tak naprawdę ci czyści wielbiciele nie upadli, odkrywając tym samym, że ukrytą prawdę na temat ich wzniosłego statusu, że dobrowolnie zstąpili do świata doczesnego, by spełnić pragnienie walki Pana. Ci, którzy uważają, iż pierwsza partia wypowiedzi wyraża pogląd na całą tę kwestię i lekceważą tę drugą, nie przedstawiają tego zagadnienia właściwie, a tym samym oferują niepełne i niespójne wyjaśnienie.

Istnieją przypadki, w których dusze dźiwa będące energią graniczną upadają ze świata duchowego, jak Dźaja i Widźaja. Z tego wynika, że zawsze istnieje możliwość upadku pod wpływem niższej energii (http://prabhupadaletters.com, 68-12-02, list do Rajaramy). Zatem możliwy jest upadek nawet z pozycji osobistego związku z Bogiem. Dźaja i Widźaja musieli stać się demonami. Jeśli nie przestrzegamy ściśle zasad, nie pracujemy nad sobą stale, cały plan legnie w gruzach. Wtedy zamiast chrześcijaństwa będziemy mieli „kościółjaństwo” (730919rc.bom).

Ostatecznie żywa istota upada ze świata duchowego. Tak jak było w przypadku Dźaja i Widźaja. To jest możliwe. Jeśli nie będziesz przestrzegać duchowych zasad, upadniesz nawet znalazłszy się na Wajkuncie lub w świecie duchowym, co tu więc mówić o świecie materialnym. A to dlatego, że na Wajkuncie, czyli w świecie duchowym, nie może przebywać żadna zanieczyszczona dusza, gdyż natychmiast stamtąd upada. Oto cytaty z wypowiedzi Śrili Prabhupady:

Kiedy dusza upada? Weźmy jako przykład Dźaję i Widźaję. Dźaja i Widźaja stali się asurami. Updali z Wajkunthy. Zostali oni jednak asurami w określonych okolicznościach” (Wykład z Bhagawadgity, Honolulu: 4 lipiec 1974).

Możliwe jest paść ofiarą maji (…). Istnieje taka możliwość (…).Weźmy jako przykład Dźaję i Widźaję. Byli strażnikami Wajkunthy. Oni też upadli (…), Hiranjakasipu. Taki upadek jest zawsze możliwy, ponieważ jesteśmy bardzo mali. W każdej chwili maja może nas zwieść. Dlatego powinniśmy zachować wielką ostrożność (760311mw.may).

W poniższych cytatach Śrila Prabhupada twierdzi coś zupełnie innego. Mówi, że Dźaja i Widźaja są czystymi wielbicielami, którzy zstąpili do materialnego świata zgodnie z planem Pana:

To zdarzenie dowodzi dlatego, że ci, którzy wstąpili już na planetę Wajkuntha, nigdy nie upadają. Przypadek Dźaji i Widźaji nie jest upadkiem; to wyjątkowy przypadek (Bhag 3.16.12, objaśnienie).

Wielbiciel, który już raz został zaakceptowany przez Pana, nigdy nie upada. Taki wniosek należy wyciągnąć z tego zdarzenia. [Dźaja i Widźaja] (Bhag 3.16.29, objaśnienie).

Na podstawie wiarygodnych źródeł ustalić można, iż towarzysze Pana Wisznu, którzy zstępują z Wajkunthy wcale nie upadają. Zstępują na ziemię, by spełnić wolę Pana, a ich pojawienie się w materialnym świecie jest podobne do inkarnacji Pana. Pan zstępuje do świata materialnego za pośrednictwem swojej wewnętrznej mocy i tak samo kiedy wielbiciel lub towarzysz Pana rodzi się w świecie doczesnym, czyni to za sprawą energii duchowej. Wszelkie działania Najwyższego Osobowego Boga są wynikiem działania jogamaji a nie mahamaji. Dlatego należy rozumieć, że Dźaja i Widźaja zstąpili do świata materialnego, by spełnić misję Najwyższego Osobowego Boga. W przeciwnym wypadku faktem jest, że nikt nie upada z Wajkunthy (Bhag 7.1.35, objaśnienie).

Koncha zwaną Panćadźanją, którą Pan zdobył, pokonawszy Pańćadźanję, jest tą samą muszlą, w którą zadął na początku Bhagawadgity. Według aćarjów Pańczadżana stał się demonem w sposób podobny do Dźaja i Widźaja. Innymi słowy, mimo iż pojawił się w postaci demona, nadal był wielbicielem Pana (Bhag 10.45.42-44, objaśnienie).

Podobnie Kryszna nie walczy z nikim zwyczajnym, tylko ze swoimi określonymi wielbicielami. Ponieważ Kryszna chce walczyć, niektórzy z Jego wielbicieli zstępują do świata materialnego, by stać się Jego wrogami i z Nim walczyć. Na przykład Pan inkarnował, by zabić Hiranjakasipu i Hiranjakszę. Czyż można ich uważać za zwykłe żywe istoty?
Nie, byli oni wielkimi wielbicielami Dźają i Widźają, którzy zstąpili do tego świata, bo Kryszna chciał walczyć. Na Wajkuncie, w świecie duchowym, nie można walczyć, ponieważ wszyscy są tam zaangażowani w służenie Krysznie. Z kim ma tam walczyć? Dlatego zsyła On na ten świat swojego wielbiciela pod postacią wroga i sam potem tam zstępuje, by stoczyć z nim walkę (TQK, Rozdz. 12: Bewildering pastimes).

Kryszna również ma w sobie ducha walki. Dlatego kiedy chce walczyć, brakuje mu takiej możliwości na Wajkuncie. Nikt tam nie jest w stanie stawić mu czoła. Nikt nie zgodziłby się stanąć przeciwko Niemu. Dlatego nie ma tak walk. Walka znaczy wrogie nastawienie. Dopóki ja nie myślę: „Jestem twoim wrogiem”, a ty nie myślisz: „Jesteś moim wrogiem”, nie dochodzi do starcia. Nastawienie, że „walczę ze swoim przyjacielem”, sprawi, że walka będzie nieszczera. Potrzeba do niej dwóch silnych przeciwników. Dlatego czasami pojawić się muszą Dźaja i Widźaja. Pytanie brzmi, dlaczego żywa istota upada? Otóż nie jest to upadek. To tak jak Dźaja i Widźaja pojawili się tylko po to, by zadowolić Pana. Pan pragnął walczyć, dlatego niektórzy z Jego sług zstąpili do materialnego świata i stali się wielkimi wrogami, jak Hiranjakasipu, Rawana. W celu zabicia Rawany pojawił się Rama. Cóż, Rawany nie mógł zabić nikt inny prócz Ramy (720405SB.MEL).

Kto stanie przeciwko Krysznie, kiedy chce On walczyć? Niektórzy z jego wielbicieli, wielcy wielbiciele podejmą się tego zadania. Nie zrobi tego żadna zwykła osoba. Kiedy król chce ćwiczyć walkę, na przeciwnika wybrany zostaje wyborny wojownik, zapaśnik. (…) To też jest rodzaj służby. Ponieważ Kryszna chce walczyć, niektórzy z Jego wielbicieli rodzą się ponownie, by stać się Jego wrogami. Tak było w przypadku Dźaji i Widźaji. Tak było z Hiranjakasipu i Hiranjakszą.

Czy uważasz, że są oni zwykłymi istotami? (…) Nrysimhadewa, Bóg we własnej Osobie, musiał przyjść, by go zabić. Czy sądzisz, że takie osoby są kimś zwykłym? Nie, to nie są zwykłe istoty. To wielbiciele. Ale Kryszna miał ochotę na walkę. Na Wajkuncie nie ma możliwości walki, ponieważ tam wszędzie wszyscy są zajęci służeniem Krysznie. Z kim ma On tam walczyć? Dlatego Kryszna zsyła na świat wielbiciela pod postacią wroga, a potem sam inkarnuje, by z nim walczyć (730421SB.LA).

Na Wajkuncie nie ma przemocy. Ale Wisznu przyjmuje symbole przemocy. Jakie jest bowiem znaczenie dysku i buławy? Dlatego, kiedy Pan pragnie być agresywny, zstępuje na świat jako Nrysimhamurti. [Śmiech.] I zsyła też swoich wielbicieli, by okazali agresję. Przykładem jest Hiranjakasipu. Ponieważ na Wajkuncie wielbiciele są całkowicie zgodni z Kryszną i Wisznu, konflikt jest niemożliwy. Ale agresja pojawia się ze strony ateistów. Dlatego czasami wielbiciel zsyłany jest na tan świat, by odgrywać rolę ateisty, a Kryszna zstępuje, by go zabić (690411rc.ny).

Ponadto Wiśwanatha Ćakrawarti Thakura w omówieniu anarthaniwrytti w Madhurja Kadambini przytacza następujące przykłady wielbicieli, którzy osiągnęli stadium premy:

Kiedy osiągnie się towarzystwo Pana, anartha są całkowicie usunięte, bez możliwości ich odnowienia. Dlatego, kiedy ktoś myśli, że poniższe sporadyczne przypadki są przykładami anarth pojawiających się nawet po osiągnięciu lotosowych stóp Pana, powinien z pomocą inteligencji pozbyć się tej koncepcji ze swojego umysłu. W przypadku Ćitraketu, który osiągnął już lotosowe stopy Pana, jego przypadkowa obraza wobec Siwy była pozorną, a nie rzeczywistą obrazą, albowiem błąd ten nie przyniósł złego skutku. Zarówno jako towarzysz Pana jak i pod postacią demona Wrytrasury, jego skarb premy nadal był wyraźnie obecny. Pozorna obraza Dźaji i Widźaji była wynikiem ich osobistego pragnienia zrodzonego z premy. Obaj w następujący sposób wyrażali swoją wolę: „O, Prabhu! O, Panie Panów! O, Narajano! Pragniesz czerpać przyjemność z walki, ale oprócz nas wszyscy są za słabi, by stawić Ci czoła. Choć jesteśmy silni, nie jesteśmy do Ciebie wrogo nastawieni. Spraw w jakiś sposób, byśmy stali się Twoimi wrogami, by walka sprawiała nam radość. Nie umiemy znieść u Ciebie nawet najmniejszego przejawu niedoskonałości. Zapanuj nad miłością do swoich wielbicieli i wysłuchaj, proszę, modlitwy swoich wiernych sług”.

Tu Wiśwanatha Ćakrawarti Thakura nie rozróżnia tych, którzy osiągnęli już Pana od tych, którzy są już mieszkańcami Wajkunthy. Stwierdza tylko, że w przypadku osoby znajdującej się pod opieką Pana nie ma szans na odnowienie się anarth, bez względu na to czy „zdobył” tę pozycję, czy też był na niej od początku usytuowany jak Dźaja i Widźaja. Bhaktiwinoda Thakura w komentarzu do Śrimad Bhagawatam 6.11.24, cytuje modlitwy Wrytrasury jako przedstawiające nastrój bhawabhakti.

Ten cytat z pracy Wiśwanathy Ćakrawartiego Thakury jest zgodny z wyżej zacytowaną wypowiedzią Śrili Prabhupady:

Pytanie brzmi, dlaczego żywa istota upada? To nie jest upadek. Tak jak Dźaja i Widźaja narodzili się, by zadowolić swojego Pana, Pan pragnął walki, dlatego niektórzy z Jego sług zstąpili do materialnego świata i stali się wielkimi wrogami (720405SB.MEL).

A kiedy plan Pana dokonał się, wrócili do swojej pozycji w świecie duchowym.

Książka przedstawiająca stanowisko GBC odnosi się jedynie do cytatów wspierających upadek i dlatego jest niekompletna. Na czym właściwie powinno polegać nasze zrozumienie? Te lila trwają tam, by nas ostrzec, że nawet jeśli ktoś sądzi, że jest wyzwoloną duszą, i tak musi ściśle przestrzegać zasad świadomości Kryszny. Ci wieczni towarzysze Pana przybyli, by spełnić Jego pragnienie związane z odegraniem określonych lili i zaprezentować nam te rozrywki. Czasami aćarja może odwołać się do nich, by ostrzec nowicjusza przed zagrożeniem upadku. W rozdziale ósmym niniejszej prezentacji, zatytułowanym: Nauczanie a siddhanta, omówiliśmy to zagadnienie bardziej szczegółowiej.

koniec części szóstej

część pierwsza
część druga
część trzecia
część czwarta
część piąta

tłumaczenie: J

źródło: gosai.com

(wyświetleń: 549)